|
BLOG
21 listopada 2009, 11:31
Nowe Sępolno
Mamy IBM i McKinsey & Company. I pewnie będą kolejni.
Kilka tysięcy dobrze zarabiających ludzi klasy średniej to nawet dla dużego miasta olbrzymia wartość dodana, znacznie większa od przychodów z podatków PIT. To też okazja aby stworzyć dla nich nową przestrzeń miasta. Tak myślał Breslau tworząc na początku XX wieku nową dzielnicę dla klasy średniej. Rozplanowaną zgodnie z założeniami Miasta Ogrodu na fenomenalnym pomyśle przestrzennym naśladującym rysunek śląskiego herbu. W każdym calu było Zimpel dziełem na miarę europejskiej i światowej architektury i urbanistyki. I w każdym calu bardzo lokalne dolnośląskie ze względu na kształt swojego urbanistycznego planu – pasujący tylko do jednego herbu - śląskiego orła z przepaską. Tak myślał Berlin tworząc wspaniałą "podkowę" Bruno Tauta, czy Warszawa budując nowy Żoliborz. Tak powstawała i do dziś tak powstaje wspaniała architektura i urbanistyka. Tymczasem dziś w Polsce klasa średnia - materiał budulcowy miast i społeczeństw zamyka się w ufortyfikowanych wykrojonych z miejskiej tkanki osiedlach - będących zaprzeczeniem prawdziwego demokratycznego miasta. I posyła dzieci do prywatnych szkół gdzie mają doczynienia z rówieśnikami z tego samego społecznego otoczenia. To zaprzeczenie społeczeństwa. W Poskich miastach nie ma dla tej grupy nowej poważnej oferty przestrzennej. To dziwne ale we Wrocławiu nie ma również takiej oferty dla grupy najbogatszej( w skali Polski i Europy). Kiedyś miał być nią Sky Tower ale nie będzie, choć sam pomysł najwyższego budynku w kraju był świetny. (Jeśli chcesz wydać milon za auto to raczej kupisz markę Bugatti, czy Ferrari a nie Dacię. A marki budynków za dzięsiątki tysięcy Euro za metr nazywają się Foster, Libeskind, Piano, etc.) Nowa przestrzeń miasta to jest wielkie wyzwanie I wielka okazja -bo taki projekt nie miał by raczej w Polsce konkurencji. KOMENTARZE
1. 21 listopada 2009, 11:54 Cytat: To dziwne ale we Wrocławiu nie ma również takiej oferty dla grupy najbogatszej( w skali polski i Europy). Kiedyś miał być nią Sky Tower ale nie będzie, choć sam pomysł najwyżzego budynku w kraju był świetny. (Jeśli chcesz wydać milon za auto to raczej kupisz markę Bugatti, czy Ferrari a nie Dacię. A marki budynków za dzięsiątki tysięcy Euro za metr naszywają się Foster, Libeskind, Piano, etc.). To wcale nie dziwne, jeśli ma się liberalne podejście do architektury i urbanistyki. Który "deweloper" na to pójdzie. A "miasto"? Cóż, wymyśla problemy, z którymi potem sobie nie potrafi poradzić... 2. 21 listopada 2009, 19:11 Uuu, Patryk, ale się rozmarzyłeś :) Takie pomysły to chyba raczej nie w obecnej rzeczywistości instytucjonalnego Wrocławia.
Przypomnę, że w jego obrębie dominuje raczej mental szybkiej sprzedaży nieruchomości, życia opartego na modelu samochód-telewizor-zakupy w galerii-weekend w małpim gaju, Sylwestra z Dodą i mizdrzenia się do kiboli.
Więc to "nowe Sępolno" dla "klasy kreatywnej" to chyba raczej w następnym pokoleniu ;) (Wpierw zresztą trzeba tę "klasę kreatywną" realnie wspierać i hodować). 4. 21 listopada 2009, 21:26 Tymczasem dziś w Polsce klasa średnia - materiał budulcowy miast i społeczeństw zamyka się w ufortyfikowanych wykrojonych z miejskiej tkanki osiedlach - będących zaprzeczeniem prawdziwego demokratycznego miasta.
Ciekawe dlaczego? Może dlatego, że nie chce mieć nic wspólnego z "demokratycznym miastem" czyli konkrentnym zestawem instytucji powołanych do organizacji życia zbiorowego?
I posyła dzieci do prywatnych szkół gdzie mają doczynienia z rówieśnikami z tego samego społecznego otoczenia.
Ciekaw dlaczego? Może dlatego, że "głosuje nogami" (ty jako liberał powinieneś to popierać!), czyli wyraża swoją opinię o systemie powszechnego szkolnictwa także organizowanego przez "demokratyczne miasto"? 5. 21 listopada 2009, 21:27 Cytat medeksza: Takie pomysły to chyba raczej nie w obecnej rzeczywistości instytucjonalnego Wrocławia. Przypomnę, że w jego obrębie dominuje raczej mental szybkiej sprzedaży nieruchomości, życia opartego na modelu samochód-telewizor-zakupy w galerii-weekend w małpim gaju, Sylwestra z Dodą i mizdrzenia się do kiboli.!!! 6. 21 listopada 2009, 23:51 Cytat medeksza: Przypomnę, że w jego obrębie dominuje raczej mental szybkiej sprzedaży nieruchomości, życia opartego na modelu samochód-telewizor-zakupy w galerii-weekend w małpim gaju, Sylwestra z Dodą i mizdrzenia się do kiboli.Faktycznie, opinia radykalna. Ale ile w niej, niestety, prawdy. 7. 22 listopada 2009, 20:13 Tomek
W przypadku ufortyfikowanych osiedli taki wybór jest to zazwyczaj kwestia bezpieczeństwa, które w niewielkimstopniu zależy od samorządu oraz pewnego kompleksu o którym niedługo napiszę.
W przypadku szkół to nie jest ucieczka przed systemem szkolnictwa organizowanego przez samorząd ("demokratyczne miasto") ale przed chałą publicznej edukacji determinowaną przez Kartę Nauczyciela (notabene pierwszą ustawą stanu wojennego), której nie była w stanie ruszyć żadna formacja rządząca na przestrzeni ostatnich dwudziestu lat tym krajem.
A nie było ważniejszego wyzwania .... 8. 23 listopada 2009, 09:22 Patryku, ukradłeś mi temat ;)
Miasto miało pomysł na nowe Sępolno, na Żernikach. Tylko kto będzie chciał kupić mieszkanie tam, gdzie pola i lasy? Przecież klasa kreatywna chce mieć przede wszystkim atrakcje, rozrywkę, kontakt z ludźmi, sklepy, usługi. Czyli blisko centrum, dobrze skomunikowane, usługowe partery, przestrzenie publiczne, różnorodność. 9. 23 listopada 2009, 10:44 Przemek,
... i oczywiście klasie kreatywnej nie będzie przeszkadzał most na drodze do Rynku ;) O ile będzie po co chodzić do Rynku. 10. 23 listopada 2009, 11:52 Ja tam myślę, że klasa kreatywna wykupi przede wszystkim nowe plomby w Śródmieściu. I nowe mosty na drodze do Rynku, jakie tam powstaną, bardzo ich ucieszą. 11. 23 listopada 2009, 18:05 Ale Zimpel też powstawało na pustym polu choć myślę, że Żerniki faktycznie są zbyt daleko. Mam za pomysły na kilka bliższych lokalizacji. 12. 23 listopada 2009, 18:36 Nie do końca na pustym, trochę tam rzeczy było, co ciekawe mało kto wie, że powstawało 19 lat!
Ale było blisko, przecież z 9 maja (Ringstrasse) do Gwiazdy Szczytnickiej (Rondo Reagana) jest kilkanaście minut piechotą.
Swoją drogą:
Badania przeprowadzone, zarówno wśród samych, zmotoryzowanych wrocławian (Barski, 2000, s. 45–59), jak i wśród reprezentatywnej grupy ogółu dorosłych mieszkańców z 20 rejonów Wrocławia (Bagiński, 2000B, s. 15–35) wykazały, że najpoważniejszymi uciążliwościami dokuczającymi mieszkańcom Wrocławia są kolejno:
ruch uliczny, hałas i zanieczyszczenie powietrza w rejonach najsilniej zaludnionych, z zabudową bezpośrednio przylegającą do ulic o wysokim natężeniu ruchu; są to ulice: Jedności Narodowej, ... i pl. Grunwaldzki,
brzydota, zaniedbanie, niespokojne otoczenie zamieszkania z niedostatkiem zieleni rekreacyjnej; dotyczy to zwłaszcza rejonów uważanych za patogenne o zwartej, zużytej technicznie, XIX-wiecznej zabudowie w starej części Śródmieścia (w rejonie ul. Jedności Narodowej) i w tzw. „Trójkącie Bermudzkim” (w rejonie ul. Traugutta).
Natomiast pod względem wyjątkowo dobrych warunków zamieszkania szczególnie cenione są przez zmotoryzowanych mieszkańców Wrocławia,
jako: ciche, mocno zazielenione, dobrze skomunikowane i usytuowane niedaleko centrum miasta w pierścieniu międzywojennych pierścieniu międzywojennych osiedli ogrodów, takie kolejno osiedla, jak: Borek, Biskupin, Sępolno, Ołtaszyn, Karłowice, Zalesie, Wojszyce, Grabiszynek czy Zacisze. 13. 23 listopada 2009, 20:26 Dobry projekt broni się mimo upływu czasu.
A właśnie w dobrym projekcie, i w odpowiedniej lokalizacji .
(czyli w zdefiniowaniu jakie cechy powinna mieć ta nowa przestrzeń) tkwi cała sprawa.
Te cechy to moim zdaniem:
- położenie nad Odrą (Watertown)
- dobre skomunikowanie z centrum za pomocą komunikacji zbiorowej (być może nowoprojektowanej) wokół której organizowana będzie tkanka miejska
- wykorzystanie jakichś elementów istniejącego kulturowego dziedzictwa (o ile takowe się tam znajdzie) do nowych funkcji np jakichś budowli przemysłowych, czy magazynowych...
- zaplanowanie tego kawałka miasta przez kogoś znanego w świecie(kwestia odpowiedniej marki) 15. 24 listopada 2009, 09:26 I, last but not least, Putnam zwaraca uwagę, po czym poznać dobrą dzielnicę? Po silnej społeczności. To w większej mierze tłumaczy fenomen Sępolna, niż samo założenie, bo Grabiszyn niby podobny, a jednak ;)
Ważne też jest odpowiednie zagęszczenie mieszkańców. W końcu największym minusem Sępolna jest brak rozrywek itp. Dlatego jest tam przewaga osób starszych i rodzin z dziećmi, poza studentami, którzy mają blisko na uczelnie. 16. 24 listopada 2009, 09:59 Przemek,
Pod względem życia społecznego Sępolno czy Biskupin to takie same sypialnie jak blokowiska. 17. 24 listopada 2009, 10:01 Szymek,
I to jest, niestety, prawda. Zresztą zarobki w wysokości 4 tys. netto/mies. to już "górna klasa kreatywna" ;) Wielu potencjalnych przedstawicieli "klasy kreatywnej" ledwo wiąże koniec z końcem. 18. 24 listopada 2009, 19:19 Łukasz
Mój typ to okolice ul. Starogroblowej od torów do Odry + oczywiście Kępa, ale jest w tym mieście parę innych niezłych lokalizacji.
Przemek
cyt
"...po czym poznać dobrą dzielnicę? Po silnej społeczności. To w większej mierze tłumaczy fenomen Sępolna, niż samo założenie, bo Grabiszyn niby podobny, a jednak ;)"
To w zasadzie prawda ale uważam, że są przestrzenie, które kreują powstawanie zdrowych społeczności i takie, które kreują ich niepowstanie... 19. 25 listopada 2009, 10:04 Jasne, osiedle musi mieć dobry dojazd, usługi i przestrzeń publiczną. Bo jak dojazd jest zły, to mieszkańcy po powrocie o 21 idą spać.
Starogroblowa ma problem – linia wysokiego napięcia.
Ja widzę to na Kowalach:
http://maps.google.com/maps?f=q&source=s_q&hl=pl&geocode=&q=toru%C5%84ska&sll=51.107885,17.038538&sspn=0.194,0.987396&ie=UTF8&hq=toru%C5%84ska&hnear=&ll=51.134339,17.077389&spn=0.012118,0.061712&t=h&z=14
Odra, nowe mosty Warszawskie, linia 6 po przebudowie Bema to szybkie połączenie z Centrum no i mamy gotowe szpalery drzew wzdłuż ulic. I do tego istniejąca architektura jest taka, jak na Sępolnie. 20. 01 lutego 2010, 15:45 Ta koncepcja znakomicie łączy się z pomysłem WuWA2 - zaprojektowanie wzorcowego osiedla. Nawet jeżeli nie każdy pojedynczy budynek będzie zaprojektowany przez "stararchitekta", jak podczas oryginalnej wystawy, lecz jedynie kilka, nada to odpowiednią rangę całemu założeniu. No chyba że zmodyfikować założenie i zamiast pojedynczych domków kazać im projektować poszczególne fragmenty założonej całości. 21. 05 marca 2010, 19:12 to prawda - Tak to też sobie wyobrażałem. W ten sposób powstawał np nowyPotsdamer Platz - a to doskonały przykład jak w kilka lat zbudować całą żyjącą aktywniedzielnicę miasta. DODAJ KOMENTARZ
|
AUTOR
ARCHIWUM BLOGA
KOMENTOWANE
CZYTANE
Nowe Sępolno (21) KOMENTOWANE
CZYTANE
|
![]() |